Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 22 lutego 2011

Dawno temu w odległej galaktyce...

Zaprojektowałem
w swojej głowie

Świat.

no świat,
taką "ludzką ziemię"

kręcącą kółka
we wszechświecie

samotną
chociaż pełną ludzi
ciągle drapiących ją po grzbiecie

trochę nieznośnych
wkurzających,
z tymi swoimi
"jeny", "ale"
"ty dziadu"
"sorry"
"jak wspaniale!"

i tak przez lat tych
sto tysięcy
a może mniej
a może więcej...

kręcącą kółka
we wszechświecie

i nagle!
gdyby?
żadne halo!
w lat setek mgnieniu
bez wyjątku
tak każdy człowiek
(jak wspaniale)
wskoczył
do swojej cud rakiety
i wyemigrował z niej
niestety...

- Z niedowierzaniem,
od niechcenia
włos przeczesała
"nasza Ziemia"

gdzieś w dal za nami
spoglądała

i się z radości rozleciała

THE END

Brak komentarzy: